W sieci siła
Wywiad z Robertem Gąsiorkiem, dyrektorem generalnym sieci Chata Polska o zaletach prowadzenia sklepu spożywczego w sieci franchisingowej
Wielu kupców ceni sobie niezależność i nie chcą zrzeszać się. Co zyskują stając się członkiem sieci franchisingowej?
- Dzięki temu sklepy będą mogły przetrwać na konkurencyjnym rynku. Wiadomo, że warunki cenowe z największymi producentami możemy wynegocjować tylko wspólnie. Coca Cola, Pepsi, Unilever, Kamis, Philip Morris będą chętnie rozmawiały z siecią sklepów, ale z pojedynczą placówką już nie. Łatwej jest nam negocjować operując od razu dużym obrotem. Oprócz tego wspólnie prowadzimy wszystkie działania marketingowe i promocje. Oferujemy doradztwo, pomoc przy otwarciu sklepu. Przeprowadzamy szkolenia z zakresu marchandisingu przy udziale producentów. Nad układem produktów na pólkach sklepu czuwa przez cały czas specjalista z naszej firmy. Sądzę, że pojedyncze sklepy, które tego wszystkiego nie robią, czekają w przyszłości poważne problemy.
Sklepy należące do sieci franchisingowej są zobowiązane do ścisłego przestrzegania standardów zapisanych w umowie. Nie buntują się?
- Nie, bo jako udziałowcy sieci, mają świadomość, że to się opłaca. Chata Polska jest poważnie traktowana przez producentów. W tej chwili mamy podpisanych ponad 200 umów z czołowymi dostawcami. Dostajemy świetne rabaty, wspólnie przeprowadzamy promocje. Już ostatnie koncerny spożywcze przekonały się, że z polskimi sieciami też można współpracować. Chata Polska robi 370 mln obrotu w ciągu roku, jesteśmy na pewno dobrym partnerem handlowym. Znam wiele sieci, które marzą o kontraktach, jakie my mamy podpisane. Mimo, że mają kilkadziesiąt sklepów więcej, takie umowy nie są w ich zasięgu. Powód? Nie mówią jednym głosem. Chata Polska zawdzięcza swój sukces akcjonariuszom, którzy potrafią usiąść do wspólnych rozmów i negocjacji. Duża liczba placówek to nie wszystko. Producenci muszą szanować sieć.
Dlaczego wskazuje pan kupcom franchising? Może wystarczy luźne zrzeszenie sklepów występujących pod wspólną nazwą?
- Nie. Metoda „róbta, co chceta” nie jest ideą sieci. Nie może być nią też sam szyld. Myślę, że sieci, które działają w ten sposób też będą miały trudności z utrzymaniem się na rynku. Producenci muszą widzieć korzyści ze współpracy z sieciami, a podstawowe to gwarancja zamówień i terminowe płatności. Mamy wspólnie wynegocjowane około 60 proc. asortymentu. Oprócz tego dopuszczamy jedynie, charakterystyczne dla danych obszarów, lokalne produkty. Półkę ustawiamy pod zamówienia centralne. Dowodem na to, że sprawna organizacja jest atutem jest fakt, że z naszej sieci sklepy nie występują, natomiast zdarza się, że przechodzą do nas z innych organizacji.
Czy zdarzyło się, że jakiś sklep nie poradził sobie na rynku, odpadł z sieci. W jakich okolicznościach dochodzi do takich sytuacji?
- Wbrew obiegowej opinii, w dzisiejszych czasach można utrzymać się z handlu i prowadzić rentowny sklep. Oceniam to po większości kupców zrzeszonych w Chacie Polskiej. Wielu z nich posiada nie jeden, ale kilka sklepów w naszej sieci. Zdarzają się jednak takie sytuacje, że właściciel zamiast inwestować pieniądze kupuje luksusowe samochody, wyjeżdża na ekskluzywne wycieczki. Kończy się to poważnymi kłopotami. Ale zawsze kiedy jest trudno, można wybrnąć z kłopotów dzięki sile całej sieci franchisingowej.
Wyróżnione franczyzy
Costa Coffee
Kawiarnie
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Żabka
Sklepy typu convenience
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Da Grasso
Pizzerie
So Coffee
Kawiarnie
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sukces dzięki ciężkiej pracy
Julia Wołoch chciała sama o sobie decydować, dlatego postanowiła otworzyć własny biznes. Pomysł znalazła u franczyzodawcy Fit Cake.
Synevo rozwija sieć
Punkty pobrań Synevo są już w siedmiu miastach, a nowi partnerzy jeszcze do końca września mogą skorzystać z promocji na start.
Sklep z modą męską
Jack & Jones szuka doświadczonych i zaangażowanych franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep z odzieżą dla panów.
Placówka bankowa w galerii handlowej
Jedna placówka działa w centrum małego miasta, inna w warszawskiej galerii handlowej. Sylwia Kurec od lat sprawdza, jak różne lokalizacje wpływają...
