Zakładamy salon barberski
Franczyzodawca Sztos Barber Shop twierdzi, że jeden jego salon obsługuje średnio ok. 850 klientów miesięcznie. Ile kosztuje otwarcie placówki marki?
Początków barberingu sięgają XII wieku. W średniowiecznej Anglii barberzy pomagali klasztornym mnichom. Zajmowali się, podobnie jak dziś, strzyżeniem włosów, a czynność tę postrzegano wówczas jako uzdrawiającą. Dopiero w XVII wieku barberzy zaczęli zajmować się stricte strzyżeniem i pielęgnacją męskich twarzy. Dziś barbering cieszy się coraz większą popularnością, ponieważ męźczyźni zaczęli przywiązywać wagę do swojego wyglądu.
Jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał o barber shopach. Salonów fryzjerskich dla mężczyzn, które specjalizują się w pielęgnacji brody, wąsów i strzyżenia włosów dziś jest całkiem sporo, ale tych profesjonalnych – niewiele. Andrzej Tokarski, franczyzodawca Sztos Barber Shop z Poznania, zauważa, że coraz więcej zakładów fryzjerskich świadczy usługi pod szyldem barberskim, mimo że nie powinni.
– Przyszły barber musi mieć przede wszystkim skończoną szkołę fryzjerską. To jest minimum. Oprócz umiejętności ważna dla nas jest również osobowość barbera. Klienci, którzy decydują się na wizytę w salonie, chcą przecież również porozmawiać – mówi Andrzej Tokarski.
Wnętrze ma znaczenie
Franczyzodawca Sztos Barber Shop zwraca uwagę także na stylowy wystrój lokalu, w którym są świadczone usługi barberskie.
– Klimat, który panuje w naszych salonach, jest zupełnie inny niż ten, który widzimy w salonach mijanych na ulicach. W wystroju stawiamy przede wszystkim na naturalne materiały i prostotę samego wykończenia. Każdy klient, który odwiedza nasz salon jest częstowany whisky. W zwykłych salonach drażniło mnie to, że nie było nawet prasy dla mężczyzn. W barber shopach dbamy o każdy detal, by klient czuł się swobodnie. Obecnie mamy 12 punktów własnych i sześć franczyzowych, które urządzone są właśnie w takim stylu. Jeśli zaś chodzi o wybór lokalu, doradzanym naszym franczyzobiorcom w tej kwestii. Optymalna wielkość salonu wynosi od 50 do 70 m2 – dodaje Andrzej Tokarski.
Co ciekawe, wstępu do salonu nie ma płeć piękna.
– Tu nie ma wyjątków. Panie mogą korzystać z usług upiększających na każdym osiedlu i właściwie przy każdej ulicy, to jedno miejsce mężczyznom po prostu się należy. U nas żaden facet nie musi wpadać w kompleksy. Może ubrać się swobodnie i bez skrupułów wskoczyć do salonu w dresie umazanym farbą – mówi Andrzej Tokarski.
Popularność usług barberskich
Franczyzodawca z Poznania przyznaje, że jeszcze kilka lat temu nie było w ogóle salonów baraberskich.
– Dziś obserwujemy ogromny rozwój oraz popularność usług barberskich. Klientów jest coraz więcej. My celujemy w miasta od 25 tys. mieszkańców. W ciągu miesiąca obsługujemy w lokalu z trzema stanowiskami ok. 850 klientów miesięcznie – mówi Andrzej Tokarski. A ile kosztują usługi strzyżenia? W Sztos Barber ceny usług wahają się od 25 do 100 zł.
Sztos Barber Shop istnieje na rynku od 2016 roku. Dlaczego właściel marki zdecydował się na rozwój sieci franczyzowej?
– Przede wszystkim chodziło o sprawne powiększenie sieci. Z dużą liczbę lokali własnych nie bylibyśmy w stanie profesjonalnie poprowadzić salonów, zatem wybór franczyzy okazał się jedynym słusznym pomysłem – tłumaczy Andrzej Tokarski.
Choć franczyzodawca przyznaje, że każdego roku powstaje coraz więcej salonów barberskich, to nie obawia się konkurencji.
– To branża, w której liczy sie pasja, profesjonalizm oraz wytrwałość. Wchodząc w ten biznes należy mieć tego świadomość. A nie każdy barber shop wyznaje te zasady. Można się nieźle naciąć – mówi Andrzej Tokarski.
Pieniądze na start
Koszt inwestycji we własny salon Sztos Barber Shop wynosi maksymalnie 100 tys. zł. W ramach tej kwoty franczyzodawca oferuje franczyzobiorcy wsparcie na każdym etapie współpracy, aranżację lokalu, kosmetyki marki własnej, a także dwuetapowe szkolenie.
– Pierwszy etap to szkolenie pokazowe, drugi, to część praktyczna, która trwa kilka dni. Następnie przyszli barberzy odbywają praktyki w naszym salonie pod okiem barberów z wieloletnim doświadczeniem – mówi Andrzej Tokarski.
WIZYTÓWKA MARKI SZTOS BARBER SHOP
- Koszt inwestycji: 100 tys. zł.
- Salon od 50 do 70 m2
- 18 salonów
ZOBACZ W KATALOGU
Body Evolution
Studia modelowania sylwetki
Depilacja.pl
Salony depilacji laserowej
DepilConcept
Salony depilacji laserowej
EMS FitFactory
Studia treningu EMS
Estetic Point
Gabinety kosmetologii i medycyny estetycznej
Fit+
Kluby fitness/siłownie
FIT Style
Kluby fitness/siłownie
Gentlemen Barber Shop
Salony barberskie
Haircut Express
Salony fryzjerskie
In.Time
Studia treningu EMS
Wyróżnione franczyzy
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Costa Coffee
Kawiarnie
Żabka
Sklepy typu convenience
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Da Grasso
Pizzerie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
Inne koncepty z branży beauty i fitness
Body Evolution
Studia modelowania sylwetki
Depilacja.pl
Salony depilacji laserowej
DepilConcept
Salony depilacji laserowej
EMS FitFactory
Studia treningu EMS
Estetic Point
Gabinety kosmetologii i medycyny estetycznej
Fit+
Kluby fitness/siłownie
FIT Style
Kluby fitness/siłownie
Gentlemen Barber Shop
Salony barberskie
Haircut Express
Salony fryzjerskie
In.Time
Studia treningu EMS
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sukces dzięki ciężkiej pracy
Julia Wołoch chciała sama o sobie decydować, dlatego postanowiła otworzyć własny biznes. Pomysł znalazła u franczyzodawcy Fit Cake.
Synevo rozwija sieć
Punkty pobrań Synevo są już w siedmiu miastach, a nowi partnerzy jeszcze do końca września mogą skorzystać z promocji na start.
Sklep z modą męską
Jack & Jones szuka doświadczonych i zaangażowanych franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep z odzieżą dla panów.
Placówka bankowa w galerii handlowej
Jedna placówka działa w centrum małego miasta, inna w warszawskiej galerii handlowej. Sylwia Kurec od lat sprawdza, jak różne lokalizacje wpływają...
