Azjatyckie smaki
Kuchnia azjatycka jest w Polsce coraz bardziej popularna. Zauważyli to też franczyzodawcy, którzy proponują licencją na sushi bar czy restaurację z bogatszym menu.
Z kuchni azjatyckiej Polacy lubią nie tylko przysłowiowego „chińczyka”, pod którym to hasłem mieścić się może praktycznie wszystko. Japońskie sushi już dawno zeszło pod strzechy, dania tajskie i hinduskie są coraz bardziej popularne. Ale sięgamy też po bardziej niszowe kuchnie, np. koreańską.
Sushi, ramen, kuchnia koreańska
Dla franczyzodawcy Sushi Kushi i Ramen Shop miniony rok był bardzo pracowity. – Tak jak cała branża gastronomiczna, mierzyliśmy się z wyzwaniami związanymi z inflacją, wzrostem cen surowców i energii. Dzięki optymalizacji procesów, szczególnie dbałości o utrzymanie optymalnych food costów, udało nam się zminimalizować wpływ tych czynników na nasze ceny i jakość usług – komentuje Andrzej Pelc-Gonera, CEO Sushi Kushi, Ramen Shop i Kiss Kim Chi. – Rozwijaliśmy systemy zamówień online oraz współpracę z platformami dostaw, co znacząco zwiększyło nasz zasięg, szczególnie w mniejszych miastach. Wprowadziliśmy programy lojalnościowe i nowe kanały komunikacji z klientami, co pozwoliło na budowanie silniejszych relacji z naszą bazą konsumentów.
Franczyzodawca, który do tej pory specjalizował się w kuchni japońskiej, przygotował też nowy koncept – Kiss Kim Chi, z kuchnią koreańską. – Podobnie jak przy debiucie Ramen Shop, wierzymy, że nasza innowacyjna wizja i autentyczne smaki zdobędą serca miłośników kuchni azjatyckiej – podkreśla Andrzej Pelc-Gonera. – W pierwszym roku planujemy otwarcie sześciu lokali, które będą odzwierciedleniem naszej pasji do różnorodności – od nowoczesnych przestrzeni fast casual, idealnych na szybkie, ale wyjątkowe posiłki, po eleganckie restauracje z rozbudowaną strefą barową.
Pierwszy lokal Kiss Kim Chi zostanie otwarty jeszcze w styczniu. Wszystkie marki franczyzodawcy można otwierać zarówno samodzielnie, jak i w modelu łączonym. Wybór zależy od kilku czynników, takich jak lokalizacja, dostępna przestrzeń czy profil lokalnego rynku. – Wybór jednej marki pozwala na skoncentrowanie się na jednej ofercie i precyzyjne dostosowanie lokalu do jej charakteru. To rozwiązanie jest idealne dla lokalizacji, w których klienci preferują konkretny koncept kulinarny, np. w centrach miast, gdzie kuchnie japońska lub koreańska cieszą się dużą popularnością lub też w miejscach o ograniczonej przestrzeni, gdzie ważna jest specjalizacja i prostota operacyjna – mówi Andrzej Pelc-Gonera.
Z kolei połączenie kilku marek w jednym lokalu może zwiększyć atrakcyjność oferty i zróżnicować bazę klientów, a tym samym maksymalizować zyski i optymalizować koszty (wspólna przestrzeń, personel i zaplecze operacyjne). – Staramy się dopasowywać rodzaj restauracji czy baru do warunków, w których nasi partnerzy będą prowadzić lokal. Mamy ofertę dopasowaną zarówno do mniejszych rynków, jak i dużych miast, np. Krakowa, w którym prowadzimy szczególnie silną ekspansję.
Jeśli chodzi o kandydatów na franczyzobiorców, to franczyzodawca preferuje tych... bez doświadczenia w gastronomii. – Często nabyte wcześniej nawyki przeszkadzają we wdrażaniu sprawdzonych przez naszą sieć procedur – uzasadnia Andrzej Pels-Gonera. – Natomiast ogólne doświadczenie handlowe oraz umiejętności menedżerskie i prowadzenia zespołu są cechami pożądanymi.
Kwota inwestycji zależy od wybranego modelu i konceptu. Według franczyzodawcy, mały lokal nastawiony na dowozy można otworzyć już za 120 tys. zł netto. Opłata za przystąpienie do sieci wynosi 30 tys. zł netto. Bieżąca opłata franczyzowa przez cały okres trwania umowy to 5,5 proc. netto miesięcznie, liczone od obrotu brutto. W kwotę tę wkalkulowana jest opłata za marketing scentralizowany. Franczyzodawca pomaga w wyborze lokalizacji, dostosowaniu modelu lokalu, nadzorze nad realizacją inwestycji, koordynuje marketing otwarciowy, zapewnia system szkoleń. – W zależności od modelu i lokalizacji baru czy restauracji średnie przychody, na jakie mogą liczyć franczyzobiocy, to od 15 tys. zł do nawet 45 tys. zł miesięcznie – dodaje Andrzej Pelc-Gonera.
Atelier Herosima wchodzi we franczyzę
Atelier Herosima to marka wywodząca się z Zielonej Góry, stworzona przez Andrzeja Bieńkowskiego. – Kiedyś nie byłem fanem sushi. Zmieniła to moja dziewczyna, a obecnie już żona – opowiada Andrzej Bieńkowski. – To ona pokazała mi lokal w Krakowie, w którym sushi jest robione z pasją. Bywało, że jechaliśmy tam z Zielonej Góry, gdzie mieszkamy, specjalnie na sushi. Próbowaliśmy znaleźć bliżej Zielonej Góry jakiś lokal, w którym sushi smakowałoby nam, ale bezskutecznie.
W końcu postanowili, że sami taki lokal otworzą. – Menu pomagał mi tworzyć kolega, który jest sushi masterem. Napisaliśmy je po pracy, w moim aucie – uśmiecha się Andrzej Bieńkowski. – Testowaliśmy przepisy, rozsyłając pierwsze rolki sushi do znajomych. W efekcie w dniu otwarcia w lokalu ustawiła się kolejka.
Pierwszy lokal Atelier Herosima został otwarty w środku pandemii, więc teoretycznie w nie najszczęśliwszym momencie. Tymczasem okazał się strzałem w dziesiątkę. – Realizowaliśmy zamówienia w dostawie i na wynos. Nasza kuchnia cały czas tętniła życiem – wspomina Andrzej Bieńkowski.
Popularność lokalu nie maleje. – Tak jak kiedyś my jeździliśmy na sushi do Krakowa, tak dzisiaj do nas przyjeżdżają goście z różnych miast, także z Niemiec – dodaje właściciel Atelier Herosima. – I pytają, kiedy otworzymy kolejne lokale, do których będą mieć bliżej. Dlatego podjęliśmy decyzję o rozwoju poprzez franczyzę.
Koncept Atelier Herosima proponuje różne opcje współpracy. Franczyzobiorca może otworzyć food trucka, wyspę w galerii handlowej, sushi bar pracujący w kanale delivery i take away oraz restaurację premium.
Menu jest dopasowywane do każdego z formatów. – Wkrótce otwieramy restaurację premium, w której oprócz pełnej oferty sushi będą też owoce morza – zapowiada Andrzej Bieńkowski.
Kwota inwestycji zależy oczywiście od wybranego formatu. W przypadku food trucka zaczyna się od 20 tys. zł, wyspy – od 30 tys. zł, sushi baru – od 40 tys. zł, a restauracji premium od 80 tys. zł. Marka ma też propozycję dla restauratorów, którzy już prowadzą lokale. – Mogą wstawić do restauracji stanowisko z sushi – zachęca Andrzej Bieńkowski. – Trzem pierwszym restauratorom, którzy zdecydują się na taką partnerską współpracę, pokryjemy koszty stoiska.
Franczyzodawca wszystkim swoim franczyzobiorcom obiecuje pomoc w wyborze lokalizacji, przygotowanie projektów, dokumentacji, zapewnia szkolenia, w tym dla sushi masterów, udostępnia procedury operacyjne oraz standardy funkcjonowania restauracji i obsługi klienta, a także receptury potraw i menu dostosowane do aktualnych trendów. – Chcemy się wyróżniać przede wszystkim jakością, dobrymi składnikami, ale też otwartością na nowości – podkreśla Andrzej Bieńkowski. – Mamy już w menu sushi burgery czy sushi hot dogi, ale ciągle pracujemy nad kolejnymi pomysłami i recepturami.
Wyróżnione franczyzy
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Costa Coffee
Kawiarnie
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Santander
Placówki bankowe
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Żabka
Sklepy typu convenience
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
So Coffee
Kawiarnie
Inne koncepty z branży gastronomia
Am Am Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
Bafra Kebab
Przyczepy gastronomiczne z kebabem
Berlin Döner Kebap
Restauracje szybkiej obsługi
Bestpresso
Automaty vendingowe do kawy i przekąsek
Beza Krówka Lody Rzemieślnicze
Lodziarnie
Bike Café
Mobilne kawiarnie rowerowe i lodziarnie
BuBu Bubble Tea
Bary z bubble tea
Burger King®
Restauracje szybkiej obsługi
Cafe Słodziak
Kawiarnie
Chinkalnia
Restauracje gruzińskie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Własne biuro nieruchomości? Teraz jest dobry moment
– Rynek się ustabilizował, a klienci chcą współpracować z profesjonalnymi biurami nieruchomości – zapewnia Leszek Michniak, prezes WGN.
Weryfikacja danych – klucz do bezpiecznej franczyzy
Jedna zła decyzja przy wyborze franczyzobiorcy może kosztować całą sieć. Coraz więcej firm stawia więc na dane zamiast deklaracji. Sprawdź, w jaki spo
Franczyza za 9 tys. zł
We franczyzę zajęć matematycznych MatPlus trzeba zainwestować co najmniej 9 tys. zł. Sieć działa już w 30 lokalizacja w Polsce. Kto najlepiej sprawdzi
Ile kosztuje franczyza Yasumi?
Franczyzodawca Yasumi zapewnia, że liczba klientów w salonach sieci systematycznie rośnie. Jak otworzyć Instytut Zdrowia i Urody Yasumi?

