Burgerownia by night

night-burger-lokal.JPG

Franczyzodawca marki Night Burger ma duże doświadczenie na rynku gastronomicznym. Prowadzi też restauracje sushi oraz pizzerie.

– Na pomysł otwarcia burgerowni wpadliśmy 9 lat temu – opowiada Dorota Kowalska, współwłaścicielka Night Burger.–- Prowadziliśmy już wtedy bistro z sushi i realizowaliśmy zamówienia w późnych, nocnych godzinach, co cieszyło się dużą popularnością. W sąsiedztwie pojawił się wolny lokal. Pomyśleliśmy, że można go wykorzystać na burgerownię, która także działa do późna. Wtedy nie było takich lokali w Warszawie, a – patrząc na nasze doświadczenia z sushi – zapotrzebowanie było duże. 

Tak powstał pierwszy lokal Night Burger, na warszawskiej Pradze Południe. Trzy lata temu jego właściciele otworzyli kolejny, w dzielnicy Bemowo. W dni powszednie są czynne do godz. 1, w weekendy do godz. 2.30. Można przyjść i zjeść na miejscu albo wziąć zamówienie na wynos, ale można też zamówić z dostawą do domu.

– Na Pradze mamy mniejszy lokal i tu realizujemy więcej zamówień w dostawie i na wynos – dodaje Dorota Kowalska. – Natomiast lokal na Bemowie jest większy, ma dodatkowo ogródek zewnętrzny, kraftowe piwa, więc wielu gości lubi usiąść na miejscu. 

Koszty na starcie

Night Burger chciałby otwierać kolejne lokale w dużych miastach, jak Kraków, Gdańsk, Łódź, Wrocław, Rzeszów – generalnie od 200 tys. mieszkańców.

– Przy czym w Warszawie chcemy mieć tylko własne burgerownie – zastrzega Dorota Kowalska. 

Potrzebny jest lokal o powierzchni przynajmniej 50 mkw., najlepiej wolnostojący lub w pawilonie handlowym.

– Radzimy unikać lokali w budynkach mieszkalnych, żeby nie narażać się na skargi i pretensje, ze względu na późne godziny pracy – mówi franczyzodawca Night Burger. 

Franczyzobiorca otrzyma standardy aranżacji wnętrza, wsparcie przy projekcie technologicznym, wyborze sprzętu. Można otworzyć lokal z salą konsumpcyjną i barem, można tylko taki w formule dark kitchen. Ten drugi będzie tańszy w inwestycji. Natomiast na lokal z obsługą na miejscu trzeba – według centrali - wydać min. 130 tys. zł. Jednorazowa opłata za przystąpienie do sieci wynosi 20 tys. zł i jest już wliczona w koszt inwestycji.

– Można negocjować jej wysokość – dodaje Dorota Kowalska. 

Franczyzodawca zapewnia szkolenia, m.in. z zarządzania biznesem, praktyczne szkolenia w lokalu własnym marki, szkolenia pracowników na miejscu, w lokalu franczyzobiorcy. Przekazuje receptury dań, gwarantuje wsparcie marketingowe, pomoc na otwarciu i w pierwszym okresie funkcjonowania, bieżące wsparcie w trakcie całego okresu trwania umowy franczyzowej. 

Ile sprzedasz?

W menu Night Burger jest kilkanaście rodzajów burgerów (w tym sezonowe), dania z kurczaka (stripsy, wingsy), frytki, napoje.

– Bardzo pilnujemy jakości – podkreśla Dorota Kowalska. – Mamy kraftowe bułki, sami mielimy mięso, przygotowujemy kotlety, sosy. 

Jak podaje franczyzodawca, dzienna liczba paragonów w lokalach waha się od 70 do 150, w zależności od dnia.

– Lokale mogą przynosić zyski już w pierwszym miesiącu działalności – zapewnia Dorota Kowalska. 

 

WIZYTÓWKA NIGHT BURGER

Burgerownie pracujące do późnych nocnych godzin. Pierwsza powstała 9 lat temu w Warszawie. W menu są nie tylko burgery, ale także dania z kurczaka (wingsy, stripsy), frytki w różnych postaciach, kraftowe piwa.

Wsparcie dla franczyzobiorcy:

pomoc w doborze lokalu, oraz koordynacji inwestycji na każdym etapie budowy lokalu

pełne szkolenie z zarządzania placówką gastronomiczną

wsparcie przy projektowaniu lokalu w zakresie technologii i wystroju

pełne wsparcie marketingowe

ubrania dla całej obsługi lokalu

produkty oraz receptury

pełen pakiet szkoleń, w tym kilkanaście dni próbnej pracy w już istniejącym lokalu, szkolenie pracowników w lokalu franczyzowym

pomoc na otwarciu

pomoc doświadczonej załogi w pierwszych miesiącach startu lokalu

bieżące wsparcie, siedem dni w tygodniu

 

  • lokale własne: 2
  • miesięczna opłata franczyzowa: 2,5 tys. zł
  • jednorazowa opłata wstępna: 20 tys. zł (można negocjować)
mz.jpg
Autor
Monika Wojniak-Żyłowska
dziennikarz