Kawa i wino w roli głównej

KAWO_0026.jpg

Jak sama nazwa wskazuje, w ofercie KawoWiniarni jest szeroka gama kaw i napojów kawowych oraz bogata karta win.

– Zarówno nasza kawa, jak i wina są starannie wyselekcjonowane – mówi Damian Ozga, prezes zarządu NEOGASTRO, firmy specjalizującej się w tworzeniu i rozwijaniu konceptów franczyzowych.–- Próbowaliśmy bardzo długo tylu rodzajów kawy, że nie zliczę wypitych filiżanek. Finalnie mamy sprawdzonego dostawcę, nasze ziarna nie tylko wypalane są w ściśle określonym czasie przed dostawą, ale także stopień palenia został dobrany pod nasze potrzeby. W naszym menu znajdują się nie tylko kawy klasyczne, ale także napoje na bazie kawy, w tym barraquito, cafe bombom, czy orangepresso. W karcie win na stałe gości po kilkanaście etykiet win białych, nie tylko klasyki z Francji, Włoch i innych krajów winiarskich, ale też wybór win polskich. 

Ale do KawoWiniarni można przyjść nie tylko na kawę i wino. To także całodzienna restauracja. W menu jest oferta śniadaniowa i obiadowa, tapasy, sałatki, desery. Lokal świadczy też usługi cateringu, np. na imprezy czy spotkania firmowe. 

Lokalizacja ma znaczenie

Pierwszy lokal pod szyldem KawoWiniarnia powstał w Lubinie. Kolejne właściciel konceptu chce otwierać korzystając z modelu franczyzowego.

– Mamy wieloletnie doświadczenie w budowaniu jakościowych systemów franczyzowych w różnych branżach. Wiemy jak wspierać naszych partnerów na każdym etapie prowadzenia działalności – zapewnia Damian Ozga. 

Na początku marka chce się skupić na rozwoju sieci w południowo-zachodniej Polsce, docelowo planuje jednak ekspansję na terenie całego kraju.

– Uważamy, że format KawoWiniarni jest na tyle uniwersalny, że sprawdzi się zarówno w małych miejscowościach, jak i dużych miastach – dodaje Damian Ozga.

Z założenia im większy jest ruch pieszych w wybranej lokalizacji, tym większe szanse na sukces ma restauracja. Nie bez znaczenia jest również bliskość parkingu oraz możliwość zaaranżowania ogródka sezonowego. Sam lokal na restaurację nie powinien być mniejszy niż 125 mkw., z czego 80 mkw. to sala konsumpcyjna dla gości, a pozostała przestrzeń musi być zabezpieczona na bar, kuchnię i pomieszczenia logistyczno-techniczne.

– Mamy ogromne doświadczenie w doborze lokalizacji pod koncepty franczyzowe i się nim z przyjemnością dzielimy – zapewnia Damian Ozga. – Niemniej to franczyzobiorca powinien jak najlepiej znać lokalny rynek i to do niego będzie należało ostatnie słowo w tej kwestii. Oferujemy gotowe rozwiązania aranżacyjne, dostosowane do specyfiki przestrzeni. Dla naszych restauracji świetnie sprawdzą się industrialne wnętrza lub takie o walorach historycznych, ale nie zamykamy się na nowe pomysły.

Przygotowania do startu

Franczyzodawca szacuje, że budżet, potrzebny na remont lokalu to min. 50 tys. zł. Na wyposażenie trzeba przeznaczyć przynajmniej 100 tys. zł. Doliczyć należy jeszcze koszty pierwszego zatowarowania oraz wstępną opłatę licencyjną, która wynosi 39 tys. zł.

– Ostateczne koszty inwestycji to bardzo indywidualna sprawa, zależna od kilku czynników, takich jak m.in. bieżący stan przystosowania lokalu pod branżę gastronomiczną, poziom jego eksploatacji czy też metraż – zastrzega Damian Ozga. 

Franczyzodawca pomaga w rekrutacji personelu oraz szkoli pracowników. Pakiet szkoleń obejmuje szkolenia produktowe, sprzedażowe i menadżerskie. Centrala doradzi franczyzobiorcom w zakresie zarządzania lokalem, optymalizacji procesów i dostosowywaniu oferty do potrzeb klientów. Wesprze w ustalaniu menu i sezonowych nowościach. Zapewni też dostęp do danych sprzedażowych i narzędzi analitycznych, które pomagają w optymalizacji kosztów i zwiększaniu rentowności lokalu.

– Organizujemy kampanie marketingowe przed otwarciem lokalu, specjalne wydarzenie oraz ofertę promocyjną na otwarcie i wspieramy działania promocyjne przez cały czas funkcjonowania franczyzowej restauracji – wylicza Damian Ozga. 

Recepta na rentowność

Lokale franczyzowe będą się zaopatrywać u tych samych dostawców kaw czy win, z jakich korzysta centrala, po wynegocjowanych przez franczyzodawcę cenach. 

Miesięczne opłaty są uzależnione od obrotów każdej KawoWiniarni.

– Oferta restauracji jest skierowana właściwie do każdego – zapewnia Damian Ozga. – Rano jedzą u nas śniadanie goście w drodze do pracy. Przez cały dzień dostępne są przekąski i kawa na miejscu i na wynos. Wieczorem jesteśmy świetnym miejscem na spotkania z przyjaciółmi, a możliwość wydzielenia przestrzeni prywatnej sprawia, że organizowane są u nas np. spotkania firmowe.

Damian Ozga zaznacza, że w branży gastronomicznej nie sztuką jest osiągnąć rentowność, ale ją utrzymać.

– W momencie gdy w mieście uruchamia się nowy lokal, szczególnie w unikalnym koncepcie, budzi to spore zainteresowanie i klienci chętnie przychodzą sprawdzić, co oferuje. Właśnie wtedy należy robić wszystko, aby ich zatrzymać u siebie na dłużej, by regularnie wracali. Jak dobrze wiemy, pierwsze wrażenie robi się tylko raz – podkreśla nasz rozmówca. – Następnie należy pamiętać aby powracających gości nie rozczarowywać i serwować im wciąż najwyższy możliwy poziom. To jest recepta na rentowny biznes w gastronomii. 

 

WIZYTÓWKA KAWOWINIARNI

Restauracje z wyselekcjonowaną kartą win i kaw. 

Centrala oferuje wsparcie w różnych zakresach: 

lokalizacja i projekt lokalu: pomoc w wyborze optymalnego miejsca i analizie potencjału rynku, gotowe rozwiązania aranżacyjne, dostosowane do specyfiki przestrzeni

szkolenia produktowe i sprzedażowe 

wsparcie w rekrutacji: pomoc w definiowaniu profilu pracowników, tworzeniu skutecznych ogłoszeń i procesie rekrutacji

marketing i promocja: kampanie marketingowe przed otwarciem lokalu i wsparcie działań promocyjne w trakcie jego funkcjonowania

bieżące wsparcie operacyjne i menu: doradztwo w zarządzaniu lokalem, optymalizacji procesów i dostosowywaniu oferty do potrzeb klientów

narzędzia analityczne: xdostęp do danych sprzedażowych i narzędzi analitycznych, które pomagają w optymalizacji kosztów i zwiększaniu rentowności.

  • opłata wstępna: 39 tys. zł 
  • remont lokalu: min. 50 tys. zł
  • wyposażenie: min. 100 tys. zł 
mz.jpg
Autor
Monika Wojniak-Żyłowska
dziennikarz