Parki trampolin: Skok na rodzinny biznes
Jump4U stawia na nowoczesne parki trampolin, które przyciągają dzieci, młodzież i dorosłych. Inwestorów kusi zwrot z inwestycji nawet w 2,5 roku i rosnący popyt na rozrywkę pod dachem.
Boom na parki trampolin rozpoczął się około dekadę temu. Wtedy obiekty wyrastały w Polsce jak grzyby po deszczu, a skakanie na trampolinach stało się jedną z najpopularniejszych form aktywności rodzinnej. Potem rynek przyszedł naturalną selekcję, którą dodatkowo przyspieszyła pandemia.
– COVID zamknął branżę na wiele miesięcy. Szacuję, że około połowa obiektów już się po tym nie podniosła. Ale to, co zniknęło, dziś tworzy nową przestrzeń dla inwestorów – bo popyt wrócił i w wielu powiatach wciąż brakuje miejsc rozrywki dla dzieci i młodzieży – mówi Zbigniew Macion, franczyzodawca sieci Jump4U Parki Trampolin.
Dziś sieć celuje w mniejsze miasta i powiaty, w których brakuje nowoczesnej rozrywki pod dachem. – Jeśli wcześniej trzeba było jechać godzinę do najbliższego parku trampolin, to otwarcie lokalnego obiektu wywołuje natychmiastowy efekt. Zainteresowanie nie gaśnie po miesiącu, to raczej długotrwały trend – dodaje.
Park trampolin z interaktywną rozrywką
Dzisiejsze parki trampolin różnią się od tych otwieranych lata temu. Jump4U rozwija koncept rodzinnych parków rozrywki, w których łączy się ruch, grę i rywalizację. – Wchodzimy w rozrywkę interaktywną. Skakanie można mierzyć, można rywalizować na czas, a niektóre elementy reagują elektronicznie. Dziecko się rusza, ale w środowisku, które zna – cyfrowym – tłumaczy Zbigniew Macion.
Oferta parków trampolin jest szeroka: wejścia indywidualne, zajęcia akrobatyczne w formie karnetów, organizacja urodzin, zajęcia dla grup zorganizowanych, a w godzinach rannych można spotkać szkolne wycieczki. – Dzięki szkołom obiekt działa już od ósmej czy dziewiątej rano, potem przychodzą rodziny i młodzież. Największy ruch mamy popołudniami i w weekendy, a w ferie zimowe obiekty pracują pełną parą – twierdzi franczyzodawca.
Bezpieczne trampoliny rekreacyjne
Choć trampoliny bywają kojarzone z kontuzjami, przedstawiciel Jump4U twierdzi, że przy odpowiedniej infrastrukturze to bezpieczna forma aktywności. – Zdarzenia stanowią promil wszystkich wejść. I paradoksalnie częściej dotyczą dorosłych niż dzieci. To zwykle trzydziestolatkowie, którym wydaje się, że wciąż mają dwadzieścia lat – uśmiecha się Zbigniew Macion. Firma zrezygnowała z typowych trampolin sportowych – wykorzystywanych wyłącznie w treningach pod opieką trenera – i stawia na trampoliny rekreacyjne. – One nie wybiją wyżej niż na metr, metr dwadzieścia. Dobór sprężyn i materiałów jest tak zaprojektowany, żeby zapewnić maksimum bezpieczeństwa przy zachowaniu frajdy – dodaje.
W każdym obiekcie pracują trenerzy i animatorzy pilnujący porządku i rozgrzewki. Rodzice mają strefę relaksu – z kawą, przekąskami i widokiem na arenę. – Rodzic nie zawsze korzysta, ale to on decyduje, czy wróci do parku trampolin. Jeśli ma poczucie, że dziecko jest bezpieczne, to wraca regularnie – podkreśla franczyzodawca.
Jak otworzyć park trampolin
Z punktu widzenia przedsiębiorcy, który chce zainwestować w park trampolin, największym wyzwaniem jest lokal. Minimalna powierzchnia to 600 mkw., a wysokość – co najmniej 5,5 metra. – To musi być hala z przeznaczeniem handlowym lub usługowym. Magazyny i obiekty produkcyjne nie spełniają wymogów przeciwpożarowych – wyjaśnia Zbigniew Macion.
Przystosowanie takiego lokalu oznacza często dodatkowe koszty – m.in. montaż klap dymowych, dodatkowych wyjść ewakuacyjnych czy systemów alarmowych. W praktyce Jump4U często rozmawia z właścicielami hal o współfinansowaniu modernizacji w zamian za długi najem. – Umowy zawieramy na 5-15 lat, więc właścicielowi też opłaca się dostosować obiekt – dodaje.
Jump4U uzależnia miejsca otwarcia swojego parku trampolin nie od liczby mieszkańców miasta, w którym będzie się znajdował, ale całego powiatu. – To klienci, którzy dojadą w 15-20 minut. Dlatego dla nas próg to ok. 100 tys. mieszkańców w sumie. Wtedy inwestycja ma sens ekonomiczny – mówi Zbigniew Macion.
Inwestycja i zwrot z franczyzy
Średni koszt budowy i wyposażenia parku Jump4U to 800-850 zł za metr kwadratowy. W zależności od projektu oznacza to inwestycję rzędu kilkuset tysięcy złotych. – Stopa zwrotu jest bardzo atrakcyjna. Z naszych danych wynika, że inwestycja zwraca się po 2-2,5 roku – zapewnia franczyzodawca.
Wyposażenie można finansować leasingiem. Od podpisania umowy franczyzowej do otwarcia parku trampolin mija zwykle 3-6 miesięcy – to czas na projekt, adaptację hali i montaż. – Dajemy kompletny system i stałe wsparcie. Każdy franczyzobiorca ma swojego opiekuna. Można prowadzić park w modelu inwestorskim z menedżerem, ale z doświadczenia wiem, że najlepsze wyniki osiągają ci, którzy trzymają rękę na pulsie. Nadzór właścicielski zawsze działa na plus – mówi Zbigniew Macion.
Gdzie Jump4U rośnie najszybciej
Sieć rozwija się w średnich miastach i powiatach, gdzie brakuje nowoczesnych miejsc do rodzinnej rozrywki. Działa m.in. na Dolnym Śląsku (Wrocław, Dzierżoniów, Oława) i w Ostrołęce, a kolejne otwarcia są w przygotowaniu. Czy wkrótce Jump4U zawita również do stolicy? – Tak, planujemy Warszawę, ale to będzie nasz własny park. Nie rywalizujemy z franczyzobiorcami, tylko szukamy nowych białych plam na mapie Polski – mówi franczyzodawca.
W mniejszych miastach Jump4U często staje się punktem integracyjnym lokalnej społeczności. Dzieci świętują tu urodziny, szkoły organizują wycieczki, a rodzice – popołudniowy odpoczynek po pracy. – Nie sprzedajemy jednorazowej atrakcji. Budujemy nawyk powrotu. Dziecko przychodzi na urodziny, potem na trening, a szkoła wraca na kolejną wycieczkę. Dzięki temu park działa siedem dni w tygodniu – podsumowuje Zbigniew Macion.
WIZYTÓWKA MARKI JUMP4U
Jump4U – sieć parków trampolin i centrów rozrywki rodzinnej działających w modelu franczyzowym. Koncept łączy aktywny wypoczynek z bezpieczną zabawą dla dzieci, młodzieży i dorosłych. W parkach Jump4U organizowane są urodziny, półkolonie, zajęcia sportowe i eventy firmowe.
Oferta franczyzy:
- Opłata licencyjna: od 15 tys. zł;
- Opłata miesięczna: 7 proc. od obrotu parku;
- Zwrot z inwestycji: po 2-2,5 roku;
- Wsparcie: kompleksowe know-how, pomoc w wyborze lokalizacji, projekt architektoniczny i technologiczny, doradztwo w negocjacjach z właścicielem nieruchomości, szkolenia dla zespołu, wsparcie marketingowe i operacyjne, centralne zakupy sprzętu;
- Wymagania lokalowe: powierzchnia od 600 mkw., wysokość minimum 6 m.
Wielkość sieci:
5 parków (własnych i franczyzowych)
ZOBACZ W KATALOGU
Wyróżnione franczyzy
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Żabka
Sklepy typu convenience
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Costa Coffee
Kawiarnie
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
Da Grasso
Pizzerie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sukces dzięki ciężkiej pracy
Julia Wołoch chciała sama o sobie decydować, dlatego postanowiła otworzyć własny biznes. Pomysł znalazła u franczyzodawcy Fit Cake.
Synevo rozwija sieć
Punkty pobrań Synevo są już w siedmiu miastach, a nowi partnerzy jeszcze do końca września mogą skorzystać z promocji na start.
Sklep z modą męską
Jack & Jones szuka doświadczonych i zaangażowanych franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep z odzieżą dla panów.
Placówka bankowa w galerii handlowej
Jedna placówka działa w centrum małego miasta, inna w warszawskiej galerii handlowej. Sylwia Kurec od lat sprawdza, jak różne lokalizacje wpływają...