Biznes zrodzony z walki ze stresem

Info

Z tego artykułu dowiesz się

  • Jakie usługi świadczy Centrum Relaksu Odlot
  • Kto najczęściej korzysta z usług centrum
  • Jakie warunki musi spełnić potencjalny franczyzobiorca marki

Pandemia dla jednych oznaczała zamknięte biznesy i przeczekiwanie kryzysu. Dla twórczyń Centrum Relaksu i Walki ze Stresem ODLOT była momentem, by zacząć budować coś własnego. Dziś marka działająca w Ostrołęce chce rozwijać sieć franczyzową opartą nie tylko na usługach związanych z relaksem i zdrowiem, ale również na filozofii, którą właścicielki określają jako holistyczne podejście do człowieka. Model ma przyciągnąć osoby zainteresowane biznesem prozdrowotnym, choć – jak podkreślają twórczynie – nie chodzi wyłącznie o inwestycję.

– To nie jest po prostu pomysł: otworzę punkt i będę zarabiać. To jest biznes z misją. Człowiek musi rozumieć, dlaczego to robi i sam być gotowy na zmianę. Jeśli po naszych szkoleniach nic się u niego nie zmieni, trudno będzie później pomagać innym – mówi Tetyana Yetsyk, współzałożycielka Centrum Relaksu i Walki ze Stresem ODLOT.

Od pandemii do własnej marki

Historia ODLOTU zaczęła się wcześniej niż sama marka. Założycielki przez lata pracowały w obszarze medycyny naturalnej, prowadząc działalność związaną m.in. z akupunkturą, masażami czy diagnozami naturopatycznymi. Potem przyszła pandemia.

– Wiele osób mówiło: nie zaczynajcie nic nowego, to zły moment. A my uznaliśmy odwrotnie – kryzys bywa najlepszym czasem na działanie. Mieliśmy doświadczenie, wiedzę i wiedzieliśmy, że ludzie coraz bardziej potrzebują wsparcia związanego ze stresem. To dojrzewało latami. Największym tematem, z którym spotykaliśmy się wcześniej, był właśnie stres. Dlatego stworzyliśmy miejsce skupione na zdrowiu psychicznym i fizycznym – opowiada Magdalena Wawrzeńczak, współzałożycielka Centrum Relaksu i Walki ze Stresem ODLOT.

Założycielki przeniosły się do Ostrołęki i tam stworzyły własny koncept. Od początku chciały budować rozpoznawalną markę.

– Nazwę wymyślaliśmy siedząc w kuchni. Chciałyśmy czegoś charakterystycznego, łatwego do zapamiętania. Nazwa, logo i cała identyfikacja są autorskie. Rozszerzyliśmy zakres usług, dodaliśmy własne nazwy zabiegów i zaczęliśmy budować wokół tego całą markę – mówi Tetyana Yetsyk.

Pierwsza placówka szybko zdobyła klientów. Pomogły media społecznościowe, wcześniejsze działania edukacyjne, lokalne rekomendacje i dobrze przygotowane otwarcie.

– Przy oficjalnym otwarciu rozdawaliśmy vouchery, były promocje i atrakcje dla odwiedzających. Korzystaliśmy z doświadczeń zdobytych wcześniej przy prowadzeniu innych placówek. To pomogło szybko zaistnieć – mówi Tetyana Yetsyk.

Stres jako punkt wyjścia

W praktyce działalność centrum wykracza poza relaksacyjne zabiegi. Klienci trafiają do placówki z bardzo różnymi problemami – od przewlekłego stresu po bóle głowy, zaburzenia hormonalne czy zmęczenie.

– Jeśli zagłębić się bardziej, bardzo często okazuje się, że za różnymi problemami stoi stres. Rozmawiamy z ludźmi i słyszymy: wydarzyło się coś trudnego w moim życiu i wtedy wszystko się zaczęło. To powtarza się bardzo często. Dlatego tak duży nacisk kładziemy na pracę z napięciem i emocjami – mówi Tetyana Yetsyk.

Właścicielki podkreślają, że ich podejście opiera się na łączeniu zdrowia psychicznego i fizycznego.

– Nie chcemy tego rozdzielać, bo jedno wpływa na drugie. Klient może przyjść na masaż, ale też przejść konsultację, omówić swoje wyniki badań i dostać zalecenia. Wszystko zależy od problemu, z którym przychodzi – tłumaczy Magdalena Wawrzeńczak.

Rozwój marki w mniejszym mieście jakim jest Ostrołęka wymaga innego podejścia niż w dużych aglomeracjach. Ważną rolę odegrały rekomendacje oraz marketing oparty na autentyczności.

– Nie lubimy sztuczności. Sami tworzymy materiały, nagrywamy, pokazujemy ludziom, jak pracujemy. Klienci to widzą i reagują. W małych miastach działa też poczta pantoflowa – ktoś poleca, ktoś wraca, ktoś przyprowadza znajomych – mówi Tetyana Yetsyk. – Bardzo dużo sprzedajemy voucherów. Ludzie kupują je na prezenty. Potem osoby obdarowane poznają markę, wracają i polecają ją dalej. To jest jednocześnie sprzedaż i promocja – dodaje.

Franczyzodawczynie marki ODLOT dopiero rozpoczyna rozwój sieci. Właścicielki nie ukrywają jednak, że bardziej niż na szybkim wzroście zależy im na odpowiednich partnerach.

– Osoba zainteresowana współpracą musi rozumieć, że wszystko jest ze sobą powiązane. Powinna chcieć pomagać najpierw sobie i swoim bliskim, rozwijać się i mieć przedsiębiorcze podejście. To nie może być decyzja typu: „spróbuję, bo koncept wydaje się interesujący” – podkreśla Tetyana Yetsyk. Jak dodaje, franczyzobiorcą może zostać zarówno osoba mająca doświadczenie w branży zdrowotnej czy wellness, jak i przedsiębiorca planujący tylko zarządzać placówką a do wykonywania zabiegów zatrudnić specjalistów.

– Jeśli ktoś chce być przedsiębiorcą i zatrudnić jedną lub dwie osoby, też jest to możliwe. Ale musi rozumieć ideę i mieć odpowiedzialne podejście – mówi Tetyana Yetsyk.

Wysokość opłaty wstępnej wynosi 30 tys. zł

Ile kosztuje wejście do sieci?

Według właścicielek uruchomienie placówki ODLOT wymaga około 55 tys. zł inwestycji w lokal i jego wyposażenie. Do tego dochodzi opłata wstępna wynosząca 30 tys. zł za know-how, szkolenia i pakiet startowy.

– Jeśli ktoś zacznie od świadczenia podstawowych usług i będzie pracował sam, koszty mogą być niższe. Tak naprawdę już na około 28 metrach kwadratowych można prowadzić część usług. Wszystko zależy od modelu działania – mówi Tetyana Yetsyk.

Franczyzodawczynie zapewniają, że ich partnerzy będą mieli zapewnione wsparcie nie tylko podczas uruchamiania biznesu, ale również w trakcie jego prowadzenia.

– Najpierw partner otrzyma pakiet startowy i szkolenia. Później chcemy prowadzić kolejne, zależnie od potrzeb. To mogą być szkolenia związane z konkretnymi problemami czy sposobami pracy. My same cały czas się uczymy i uważamy, że rozwój nie powinien się nigdy kończyć – mówi Tetyana Yetsyk.

Marka chce również tworzyć społeczność partnerów.

– Powstanie „odlotowa rodzina” – przestrzeń do spotkań, rozmów i wymiany doświadczeń. Chcemy wspierać się wzajemnie i konsultować różne przypadki. Partnerzy mają wiedzieć, że nie zostają sami – zapewnia Tetyana Yetsyk.

Wsparcie ma obejmować także usługi online. Jeśli lokalny partner nie będzie dysponował odpowiednim specjalistą, część konsultacji będzie mogła być realizowana zdalnie przez centralę.

Dla pierwszych trzech partnerów biznesowych właścicielki przygotowały promocję – brak bieżących opłat franczyzowych przez cały okres trwania współpracy. To sposób na przyciągnięcie pierwszych franczyzobiorców, ale również możliwość wspólnego dopracowania modelu współpracy.

Historia ODLOTU zaczęła się od doświadczeń zdobywanych przez lata, decyzji podjętej w czasie pandemii i budowy marki w mniejszym mieście. Dziś koncept wchodzi w kolejny etap – rozwój franczyzy. Twórczynie liczą, że wokół idei holistycznego podejścia do zdrowia uda się stworzyć sieć partnerów, dla których biznes będzie oznaczał coś więcej niż tylko inwestycję.

Info

Najważniejsze wnioski

WIZYTÓWKA CENTRUM STRESU ODLOT

Centrum Relaksu i Walki ze Stresem ODLOT działa w branży zdrowia i relaksu. Marka pomaga klientom zmniejszać stres, poprawiać samopoczucie i dbać o zdrowie dzięki różnym metodom relaksacyjnym i terapeutycznym. W ofercie są m.in. masaże, akupunktura oraz zabiegi i treningi wspierające regenerację organizmu.

  • Kwota inwestycji: od 55 tys. zł
  • Opłata wstępna: 30 tys. zł
  • Opłata bieżąca: brak dla pierwszych trzech franczyzobiorców
  • Powierzchnia lokalu: 20-80 mkw.
  • Szacowany zwrot z inwestycji: nawet po sześciu miesiącach
Autor
Anna Smolińska
dziennikarz