Sprawiedliwość alternatywna
Umieszczanie w umowach zapisu na sąd polubowny przyjmuje się w Polsce powoli. Czy rezerwa polskich firm wobec rozwiązywania sporów w ten sposób jest uzasadniona?
Najczęściej pada kilka odpowiedzi: nie wiedzą, jakie daje on możliwości; mają uprzedzenia związane z niezbyt dobrymi doświadczeniami sprzed 1989 r.; prawnicy nieufnie podchodzą do arbitrażu, bo nie uczyli się o nim na studiach. Businessman dowiedział się o jeszcze jednej przyczynie małej popularności arbitrażu, być może najważniejszej: firmy obawiają się, czy ich sprawa zostanie rozstrzygnięta w sposób bezstronny.
Zaufanie
W Polsce firmy rzadko korzystają z arbitrażu, choć sądów arbitrażowych jest kilkadziesiąt. Do największego z nich, działającego przy Krajowej Izbie Gospodarczej, trafia rocznie ok. 600 spraw. Spowodowane jest to m.in. dość krótką powojenną tradycją arbitrażu w naszym kraju. Prof. Stanisław Sołtysiński, od lat występujący w roli arbitra, twierdzi ponadto, że wiele podmiotów obawia się ryzyka związanego z jednoinstancyjnym postępowaniem arbitrażowym. Poza tym znaczna część prawników, zwłaszcza spoza Warszawy, nie ma doświadczenia w prowadzeniu procesów arbitrażowych.
Jednoinstancyjność sądu polubownego powinna być jego zaletą, ponieważ przyspiesza rozstrzygnięcie sporu. W sądach państwowych jest bowiem bardzo dużo odwołań, apelacji, sąd zwraca się często do wyższej instancji o wykładnię – to wszystko bardzo przedłuża proces. Niektórzy uważają jednak, że jednoinstancyjny sąd jest pozbawiony kontroli. Czyli po prostu brakuje im zaufania do tej instytucji. Wyrok sądu arbitrażowego ma moc wykonalności, ale zdarza się, że strona sporu składa do sądu powszechnego skargę o uchylenie tego wyroku.
Stronniczość
Innym – bardzo poważnym – zarzutem jest stronniczość uzasadnienia. Na liście arbitrów Sądu Arbitrażowego przy KIG figurują nazwiska prawników reprezentujących renomowane kancelarie prawnicze. Obsługują one wiele polskich i zagranicznych podmiotów. Teoretycznie prawdopodobna jest sytuacja, że na arbitra powołana zostanie osoba powiązana z którąś ze stron. Można się jednak nie zgodzić z wyborem arbitrów, dokonanym przez przeciwnika procesowego i, jak mówi prof. Stanisław Sołtysiński, strony stosunkowo często to czynią (co najmniej w co czwartej lub piątej sprawie). Występowania stronniczych arbitrów można więc uniknąć, chyba że strona nie dysponuje wystarczającą wiedzą. To dotyka sfery uczciwości arbitra.
Kto psuje opinię
Najbardziej opinię polskiemu arbitrażowi psuje powstawanie przypadkowych instytucji, reklamujących się jako sądy arbitrażowe. Tworzone są np. przy kancelariach prawniczych. Sądy polubowne, zdaniem prof. Józefa Okolskiego, prezesa Sądu Arbitrażowego przy KIG, powinny być przy izbach gospodarczych lub organach niezależnych samorządów. Jeśli tworzone są przy kancelariach, to siłą rzeczy nie są bezstronne.
Na razie wygląda na to, że rynek nie weryfikuje zbyt pozytywnie całego polskiego sądownictwa polubownego. – Jednakże liczba spraw kierowanych do arbitrażu powoli rośnie, a popularność tej drogi rozstrzygania sporów jest także zależna od reputacji stałych sądów polubownych, na którą trzeba stale pracować – zaznacza prof. Sołtysiński. Wystarczy incydent, by na lata popsuć opinię takiej instytucji. Wszystkie wątpliwości trzeba natychmiast eliminować, bo arbitraż żywi się zaufaniem.
Źródło: Jerzy Gontarz, Krzysztof Orłowski „Sprawiedliwość alternatywna”, Businessman, październik 2003Wyróżnione franczyzy
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Żabka
Sklepy typu convenience
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Costa Coffee
Kawiarnie
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Da Grasso
Pizzerie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
So Coffee
Kawiarnie
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sukces dzięki ciężkiej pracy
Julia Wołoch chciała sama o sobie decydować, dlatego postanowiła otworzyć własny biznes. Pomysł znalazła u franczyzodawcy Fit Cake.
Synevo rozwija sieć
Punkty pobrań Synevo są już w siedmiu miastach, a nowi partnerzy jeszcze do końca września mogą skorzystać z promocji na start.
Sklep z modą męską
Jack & Jones szuka doświadczonych i zaangażowanych franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep z odzieżą dla panów.
Placówka bankowa w galerii handlowej
Jedna placówka działa w centrum małego miasta, inna w warszawskiej galerii handlowej. Sylwia Kurec od lat sprawdza, jak różne lokalizacje wpływają...