Siedemdziesiąt ruchomych punktów do połowy 2006 roku.

Jego zdaniem w każdym, nawet dwudziestotysięcznym mieście powinno funkcjonować 4-5 kawiarni.
- Wystarczy znaleźć własną formułę, zaoferować klientom coś innego, by odnieść sukces - powiedział "Nowościom Gastronomicznym" Thomas Wrigley. - Kiedy skonstruowałem pierwszy wózek z kawą, rozebrałem go, bo dopatrzyłem się aż 56 błędów - dodaje.

Dopracowanie parametrów ok. 40-kilogramowego wózka, łatwo przenośnego, ze sprzętem do parzenia kawy, zajęło mu trzy lata. Obecnie działa 15 mobilnych kawiarni z szyldem . Wszystkie uruchomiono w 2004 r. Właściciel sieci rozwijającej się we franczyzie ma nadzieję, że do połowy 2006 r. będzie działało już 70 punktów.

Więcej: "Nowości Gastronomiczne", lipiec, 2005 r.