Za dużo salonów depilacji
W Warszawie zamknęło się już kilka salonów fotodepilacji. Yasumi Epil zapewnia, że wie, jak chronić swoich partnerów przed konkurencją.
Moda na fotodepilację i fotoodmładzanie wdarła się do Polski przebojem pod koniec ubiegłej dekady i zyskała wielu sympatyków - zarówno wśród klientów, jak i przedsiębiorców, którzy w nowym trendzie zwietrzyli pomysł na biznes. Dziś sieci oferujące tego rodzaju usługi rosną jednak coraz wolniej. No+vello, lider rynku, w 2010 roku otworzył 89 salonów, w 2011 miał ich już ponad 100, ale ostatecznie zakończył rok poniżej tej liczby.
Najtrudniejszy jest rynek warszawski, który stał się w Polsce głównym obiektem zainteresowania zarówno sieci, jak i niezrzeszonych salonów kosmetycznych. Wysokie nasycenie rynku i osłabiony przez kryzys popyt spowodowały, że część przedsiębiorców musiała zrezygnować z działalności. Artur Kołecki, dyrektor ds. rozwoju w sieci Yasumi Epil przyznaje, że jego firma zabezpieczyła się na taką ewentualność.
- Od początku działalności mieliśmy ścisłe założenia dotyczące wyłączności terytorialnej poszczególnych franczyzobiorców. Dlatego ostatniego partnera w stolicy przyjęliśmy do sieci Yasumi epil w połowie ubiegłego roku i od tamtej pory nie nawiązujemy już współpracy z nowymi biorcami licencji na ten projekt w Warszawie – mówi Kołecki.
Yasumi epil na spowolnienie przyrostu placówek nie narzeka. W lipcu właściciele marki zapowiadali, że do końca 2011 roku otworzą w sumie 25 salonów fotodepilacji i fotoodmładzania. Plan udało się zrealizować z nawiązką - dziś mają już 47 punktów.
- Po pierwsze klientami naszych salonów od początku były osoby zamożniejsze, które nawet w czasie gorszej koniunktury gospodarczej dysponują relatywnie dużą siłą nabywczą – mówi Artur Kołecki. - Po drugie, mieliśmy świadomość, że ścisła specjalizacja w tej branży może być niebezpieczna dla biorcy. Dlatego oprócz fotoepilacji i fotoodmładzania powiększyliśmy naszą ofertę o całą gamę innych, pokrewnych usług, nie ograniczając w tym zakresie naszych partnerów.
Yasumi ma w swoim portfolio trzy sieciowe marki – fotoepilacyjny Yasumi epil, gabinety wyszczuplania i modelowania sylwetki Yasumi Slim, oraz najstarszy z nich, projekt partnerski pod logo Instytut Zdrowia i Urody.
(gum)
Wyróżnione franczyzy
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Żabka
Sklepy typu convenience
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Costa Coffee
Kawiarnie
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Da Grasso
Pizzerie
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Inne koncepty z branży beauty i fitness
Body Evolution
Studia modelowania sylwetki
Depilacja.pl
Salony depilacji laserowej
DepilConcept
Salony depilacji laserowej
EMS FitFactory
Studia treningu EMS
Estetic Point
Gabinety kosmetologii i medycyny estetycznej
Fit+
Kluby fitness/siłownie
FIT Style
Kluby fitness/siłownie
Gentlemen Barber Shop
Salony barberskie
Haircut Express
Salony fryzjerskie
In.Time
Studia treningu EMS
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sukces dzięki ciężkiej pracy
Julia Wołoch chciała sama o sobie decydować, dlatego postanowiła otworzyć własny biznes. Pomysł znalazła u franczyzodawcy Fit Cake.
Synevo rozwija sieć
Punkty pobrań Synevo są już w siedmiu miastach, a nowi partnerzy jeszcze do końca września mogą skorzystać z promocji na start.
Sklep z modą męską
Jack & Jones szuka doświadczonych i zaangażowanych franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep z odzieżą dla panów.
Placówka bankowa w galerii handlowej
Jedna placówka działa w centrum małego miasta, inna w warszawskiej galerii handlowej. Sylwia Kurec od lat sprawdza, jak różne lokalizacje wpływają...
