W firmie jak na ringu
O tym co łączy sport i biznes opowiada w ekskluzywnym wywiadzie Witalij Kliczko, ukraiński bokser, mistrz wagi ciężkiej federacji WBC.
Wiele osób uważa pana za biznesmena, który zarządza kilkoma przedsięwzięciami.
To tylko plotki o mnie lub o moim bracie. Wiele osób zaprasza nas na przykład na otwarcia restauracji i w świadomości ludzi to my jesteśmy jej właścicielami. Niektórzy pytają, czy nie chcielibyśmy zaangażować się w taki biznes, ale ja nie jestem ekspertem od gastronomii. Nazwisko właściciela nie wystarczy, żeby przyciągnąć klientów. Tak robiło wiele znanych osób, ale restauracja okazywała się niedochodowa. Idąc tym tropem mogłoby się wydawać, że wystarczy założyć spodenki i rękawice bokserskie, żeby odnieść sukces na ringu. Niestety tak nie jest.
W którym momencie sport stał się dla pana biznesem?
Kiedy skończyłem uprawiać boks amatorsko, a zacząłem robić to zawodowo i mogłem się utrzymać z pieniędzy zarobionych w ringu. Sport traktuję jak własną firmę, w której zatrudniam menedżera i promotora bokserskiego. Dzięki boksowi nauczyłem się tego, co w biznesie najważniejsze – dyscypliny, odpowiedzialności, zaangażowania i odpowiedzialności.
Jak dobre wyniki sportowe można przekuć w sukces finansowy?
To zależy od kraju, w którym uprawia się dany sport. Infrastruktura sportowa jest na wysokim poziomie w krajach wysoko rozwiniętych. Nie bez powodu najlepiej zarabiający na świecie zawodnicy grają w ligach koszykarskich, baseballowych i piłkarskich w Europie i w USA.
Kiedy zarobił pan swoje pierwsze pieniądze?
W wieku 15 lat byłem w wakacje przewodnikiem po Kijowie dla uczniów z innych miast. Pierwsze wynagrodzenie za miesiąc pracy wynosiło 82 ruble. Ale pieniądze nie były wtedy jedyną motywacją. Nawiązałem mnóstwo nowych znajomości i poznałem historię Kijowa, którą mogłem przekazywać innym. Pieniądze dla mnie nie są celem samym w sobie, ale po prostu efektem mojej pracy. Nie przypisuję im nadmiernej roli, ale też jej nie umniejszam. Być może nie mają one dla mnie aż tak dużego znaczenia dlatego, że nie narzekam na ich brak.
Rozmawiała Oksana Fedyanina
Skrót wywiadu opublikowanego w ukraińskiej edycji magazynu Własny Biznes Franchising.
Całość dostępna w numerze maj-lipiec 2011 magazynu Idei Biznesa Franchising.
Wyróżnione franczyzy
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Żabka
Sklepy typu convenience
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Costa Coffee
Kawiarnie
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Da Grasso
Pizzerie
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
So Coffee
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sfinks postawił na franczyzobiorców
Wszystkie sieci należące do Grupy Sfinks są już w całości franczyzowe. Jednocześnie ogólna liczba restauracji spadła o 10 proc.
Tibesti przyspiesza
W ostatnich miesiącach marka Tibesti uruchomiła dwa nowe lokale, a wkrótce pojawi się kolejny. Czy to dobry moment na otwarcie pizzerii?
Na jaki biznes postawić?
Nowy „Własny Biznes FRANCHISING” już dostępny! Pomysły na biznes usługowy. Superbrands warte poznania. Wskazówki, jak wybrać wiarygodną franczyzę....
Medicover wchodzi we franczyzę fitness
Wielki debiut na rynku franczyzy. Grupa Medicover udostępnia licencję na autonomiczne siłownie Just GYM by Medicover.


