Jak nie dałem się prześwietlić
Wiosna wróciła, więc wyszedłem do ludzi. A zwłaszcza do klientów, żeby poczuli prestiż moich porad, jak zainwestować we własny biznes.
Jak pamiętacie z poprzednich tekstów: opracowałem już kulturę korporacyjną mojej jednoosobowej firmy i rozdałem stanowiska dyrektorskie wśród rodziny; nawet przygotowałem stronę internetową, w której co wieczór przy kawie upiększam zdanie po zdaniu w swoim życiorysie. Niech się ludzie dowiedzą, ile znaczy bocian dla środowiska biznesu.
Jak wiecie, prowadzę firmę mikrodoradczą, pewnie dlatego dopadł mnie którejś nocy wyrzut sumienia (nieduży i pojedynczy, ale jednak), że powinienem coś komuś doradzić. Ale nie w ten sposób, żeby mieć kontakt z klientem, bo spotkanie z nim prestiżu nie daje, tylko tak, żeby mieć wycinek do segregatora z osiągnięciami. W końcu biznes ma swoje wymagania i swoją politykę. Postanowiłem więc pogadać z klientami przez dziennikarza. Oto moja sprytna rozmowa.
Dziennikarz: chciałbym w imieniu czytelników zainwestować we własny biznes.
Bocian: OK. Można i tak, ale można i inaczej.
Czyli jak?
Zaraz, zaraz, nie tak prędko, przecież to dopiero początek wywiadu.
No, ale czytelnicy chcą szybko wiedzieć, w co zainwestować.
Większość biznesów to dziadostwo, najlepiej poleżeć do góry brzuchem.
Ale mnie rozpiera energia...
To może powinien pan się prześwietlić? My biorcę prześwietlamy, bo może mieć coś na oku.
Ale ja nie potrzebuję ani nerki, ani serca do biznesu, bo mam, potrzebuję tylko biznesu.
Akurat czy pan czegoś potrzebuje, to ja wiem lepiej z ankiet psychologicznych. Mogę panu pozarządzać na zlecenie nawet wolną wolą.
No dobra, to co mi pan radzi?
Zaaplikujemy panu naszą kompleksową, jedyną na rynku usługę. Potem możemy zrobić usługę „tajemniczy klient”, a nawet przebrać panu pracowników, żeby wyglądali jak Marilyn Monroe.
Ale po co to wszystko?
Jak to po co? Żebym zarobił.
Ale to ja i czytelnicy mieli zarobić!
Musi wam wystarczyć, że staniecie z boku i będziecie podziwiać, jak ja to robię. To będzie dla was taka akademia rozwoju.
No i powiedzcie, czy nie jestem genialny? No to pa, lecę pochwalić się mamie.
Ferdynand Bocian
Wyróżnione franczyzy
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Żabka
Sklepy typu convenience
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Costa Coffee
Kawiarnie
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Podatki dla firmy
Jak wybrać najlepszą formę opodatkowania, otwierając firmę? Możliwości jest kilka, warto się zastanowić, która będzie najkorzystniejsza.
Jak zarządzać bezpieczeństwem w sieci franczyzowej?
Rozwój sieci franczyzowej oznacza nie tylko skalowanie biznesu, ale także rosnącą złożoność operacyjną. Jak zapewnić spójne zarządzanie...
Nowa franczyza w branży fitness
Fit Style to nowa franczyzowa marka klubów fitness. Można je otwierać w trzech różnych formatach.
Jak osobowość szefa napędza albo blokuje biznes
Temperament szefa potrafi rozpędzić firmę albo ją zablokować. Przekonania, reakcje na stres i styl pracy wpływają na ludzi bardziej niż strategia....
