Filantropia na sprzedaż
Jeżeli firma chce przetrwać, musi wziąć na siebie obowiązki społeczne. I coraz więcej firm tak czyni. Oczywiście za wyjątkiem firm-chwastów, które żyją z dnia na dzień.
Według tradycyjnego poglądu na rolę firmy jej podstawowym celem jest tworzenie zysku, czyli dbanie o interes właścicieli zasobów finansowych. Jednak globalny rynek to nie sklepik z cierpliwie czekającym ogonkiem klientów. To jest agresywne środowisko, gdzie w grupie nowo powstających firm do piątych urodzin dożywa mniej niż jedna na dziesięć, a po dwudziestu pięciu latach nie istnieje już połowa podmiotów zajmujących dawniej czołowe miejsca w międzynarodowych rankingach 500 firm. Dlatego w nowocześnie zarządzanych przedsiębiorstwach podstawowym celem realizowanym przez zarządy jest przetrwanie na rynku, co wymaga dbałości nie tylko o właścicieli finansów. Klientowi trzeba dać dobry produkt, pracownikowi dobrą pracę, kontrahentowi uczciwe warunki współpracy, lokalnej społeczności opiekę, mieszkańcom regionu czyste środowisko.
Społeczna działalność firm może mieć wiele form. Najkorzystniejsze z nich są te, które poza realizacją celu podstawowego kształcą obywatelskie postawy i tworzą aktywne społeczności lokalne.
Wyobraźmy sobie, że w małej miejscowości, gdzie działa firma X, zawiązał się komitet budowy szkoły. Najprostszym sposobem jest dać komitetowi jakieś pieniądze do kapelusza. Jest to jednak sposób społecznie najmniej użyteczny, nie wyzwala bowiem żadnych dodatkowych inicjatyw. Znacznie lepiej postąpić w sposób następujący: wśród swoich pracowników i lokalnych dostawców, z których wielu chętnie posyłałoby dzieci do nowej szkoły, firma ogłasza zbiórkę pieniędzy, deklarując jednocześnie, że do zebranej kwoty dołoży drugie tyle, a także bezpłatnie wynajmie narzędzia i sprzęt. Wzywa również ochotników do deklarowania pracy. Komitetowi oferuje pomoc organizacyjną, a także wskazuje organizację pozarządową, gdzie można uzyskać dofinansowanie projektu.
Wokół szkoły powstały lokalne środowiska społeczne – najważniejsze składowe społeczeństwa obywatelskiego. Firma zyskała reputację potrzebnej i przyjaznej dla danej społeczności, co będzie miało niewątpliwy wpływ na stosunek do niej zarówno jej klientów, jak i własnych pracowników.
Firmy mogą oczywiście sięgać po większe inicjatywy. Jakiś czas temu ponadnarodowa firma Procter and Gamble ogłosiła we Włoszech zbiórkę pieniędzy na budowę szpitala w Etiopii. Każdy klient, który wraz z wkładką wyjętą z nabytego opakowania nadesłał do firmy tysiąc lirów, miał zagwarantowane, że firma doda drugi tysiąc na cel zbiórki. Akcję ogłoszono przy pomocy dość intensywnej, a więc i drogiej, kampanii telewizyjnej. Rezultaty przeszły wszelkie oczekiwania. Datki nadesłało 170 tys. osób, co zwiększyło sprzedaż firmy o 7 proc. Średnio, jedna osoba nadsyłała 10 tys. lirów, a więc dziesięć razy więcej, niż oczekiwano. Dzięki temu, wraz z zadeklarowanym udziałem firmy, zebrano 1,8 mln dolarów, za co wybudowano pięć klinik i 15 przychodni zdrowia.
Andrzej Blikle
Wyróżnione franczyzy
Costa Coffee
Kawiarnie
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Żabka
Sklepy typu convenience
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Mydlarnia u Franciszka
Sklepy z kosmetykami naturalnymi
Jesion Inwestycje
Urządzanie wnętrz
Da Grasso
Pizzerie
So Coffee
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Sukces dzięki ciężkiej pracy
Julia Wołoch chciała sama o sobie decydować, dlatego postanowiła otworzyć własny biznes. Pomysł znalazła u franczyzodawcy Fit Cake.
Synevo rozwija sieć
Punkty pobrań Synevo są już w siedmiu miastach, a nowi partnerzy jeszcze do końca września mogą skorzystać z promocji na start.
Sklep z modą męską
Jack & Jones szuka doświadczonych i zaangażowanych franczyzobiorców, którzy chcą otworzyć sklep z odzieżą dla panów.
Placówka bankowa w galerii handlowej
Jedna placówka działa w centrum małego miasta, inna w warszawskiej galerii handlowej. Sylwia Kurec od lat sprawdza, jak różne lokalizacje wpływają...
