Jaskółki niech gadają
U podnóża największych biznesowych szczytów leży zwyczajna ludzka przyjaźń. Szkoda, że to takie niesforne uczucie.
Legendarny Gilgamesz był władcą i założycielem miasta Uruk. Wsławił się jako wielki budowniczy grodu, który jednak swe rządy sprawował twardą ręką. Bogowie, wysłuchując modłów ciemiężonych poddanych Gilgamesza postanowili wysłać do niego Enkidu, dzikiego człowieka, by ten zgładził bezwzględnego władcę. Jednak starcie przeciwników zamiast przynieść jednemu z nich śmierć, zrodziło między nimi więź przyjaźni. Bohaterowie połączyli siły i wspólnie wystąpili przeciw bogom. Podnieśli nawet rękę na święty gaj, a karczując go, zdobyli surowiec do rozbudowy miasta...
Nie ulega wątpliwości, że Sumeryjczycy, którzy dzieje Gilgamesza spisali w drugim tysiącleciu przed Chrystusem, wiedzieli całkiem sporo o przedsiębiorczości. Wcale nie dlatego, że pokazali miasto jako organizm, który potrzebuje określonych zasobów do rozwoju. Również nie dlatego, że jako pierwsi opisali zachowania, które tysiące lat później Adam Smith opisał w teorii homo oeconomicus. Autorzy eposu jako pierwsi zwrócili uwagę, że wielkie cele osiąga się łatwiej, działając wspólnie. A solą przedsiębiorczego działania w grupie jest przyjaźń, którą przecież rozum każe traktować jako zbędną, wręcz pozbawioną ekonomicznych podstaw. Przed spotkaniem z Enkidu Gilgamesz nie dostrzega sensu w zażyłości z drugim człowiekiem – to mu się nie kalkuluje. Może przecież działać na własny rachunek, nie oglądając się na nikogo i z nikim nie dzieląc. Dopiero później zrozumie, że przyjaźń uskrzydla i pozwala przenosić przysłowiowe góry, a nawet rzucić wyzwanie najwyższym, przedwiecznym siłom.
Przyjaźń stanowi grunt dla przedsiębiorczości, choć z punktu widzenia indywidualnych interesów jest irracjonalna. Na tym polega jej fenomen. Wszystko, co ekonomiści analizują w kategoriach sensownego ludzkiego gospodarowania, ma swój początek w sferze uczuciowej, która wymyka się sztywnym ramom nauki. Czyż to nie ironia? Iskra przeskakująca pomiędzy dwiema żądnymi tworzenia osobami rozpala zmysł przedsiębiorczości, czyniąc z przyjaciół wspólników. Nawet takich, którzy jeszcze wcześniej byli dla siebie śmiertelnymi wrogami, tak jak Gilgamesz i Enkidu. I nawet takich, których podobny impuls w przyszłości może poróżnić, jak Steve Jobs i Steve Wozniak, Mark Zuckerberg i Eduardo Saverin, Paul McCartney i John Lennon i wielu, wielu innych. A to z powodu odmiennych wizji biznesów, a to ze względu na nagłe przebudzenie egoizmów.
Co zrobić, by oparta na intensywnym, ale ulotnym uczuciu firma przetrwała? Można zachowywać higienę emocjonalną, ograniczając kontakty ze wspólnikami poza pracą. Można na bieżąco wyjaśniać wszelkie różnice zdań, nim przerodzą się w prawdziwe konflikty. Ale najlepiej żyć z ciągłą świadomością tego, jak delikatnym darem jest przyjaźń. Szacunek dla niej się opłaca – również w czysto ekonomicznych kategoriach.
Grzegorz Morawski
Wyróżnione franczyzy
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Costa Coffee
Kawiarnie
Żabka
Sklepy typu convenience
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
So Coffee
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Podatki dla firmy
Jak wybrać najlepszą formę opodatkowania, otwierając firmę? Możliwości jest kilka, warto się zastanowić, która będzie najkorzystniejsza.
Jak zarządzać bezpieczeństwem w sieci franczyzowej?
Rozwój sieci franczyzowej oznacza nie tylko skalowanie biznesu, ale także rosnącą złożoność operacyjną. Jak zapewnić spójne zarządzanie...
Nowa franczyza w branży fitness
Fit Style to nowa franczyzowa marka klubów fitness. Można je otwierać w trzech różnych formatach.
Jak osobowość szefa napędza albo blokuje biznes
Temperament szefa potrafi rozpędzić firmę albo ją zablokować. Przekonania, reakcje na stres i styl pracy wpływają na ludzi bardziej niż strategia....
