Firma w modzie
Sklep z modą ślubną, damską, męską, a może z bielizną? Franczyza w branży odzieżowej daje różne możliwości.
Z tego artykułu dowiesz się
- Jakie marki modowe rozwijają sieci sklepów poprzez franczyzę.
- Jakie są warunki współpracy franczyzowej w branży modowej.
- Czy łatwo odnieść sukces w branży odzieżowej.
W branży odzieżowej zmieniające się oczekiwania i upodobania konsumentów oraz konieczność szybkiego reagowania na trendy to codzienność. Bo tutaj rządzi moda. Nietrafiona kolekcja, która się nie sprzeda, to realne straty. Przedstawiciele konceptów franczyzowych z tego segmentu rynku wiedzą, że elastyczność i podążanie za potrzebami klientów to nieodłączne składowe powodzenia. Warto skorzystać z ich wiedzy i doświadczeń, planując otwarcie biznesu modowego.
Wszystko dla panny młodej
Branża ślubna to rynek wart miliardy. Właściciele marki Bridal Space mają w tej branży ponad 20-letnie doświadczenie. Przez lata prowadzili w Ukrainie sieć salonów sukien ślubnych, a ponad trzy lata temu rozpoczęli budowę podobnego biznesu w Polsce. Dzisiaj na polskim rynku działają dwa salony stacjonarne Bridal Space, a w planach jest otwarcie około 10, w ciągu najbliższych 3-5 lat.
– Prowadzimy również negocjacje dotyczące otwarcia franczyzowych salonów w USA, w tym w Chicago – zdradza Nataliia Miniailo, właścicielka marki Bridal Space.
Co istotne, od początku projekt Bridale Space powstał jako platforma online i ogromną część sprzedaży generuje właśnie przez internet.
– Online sprzedajemy do około 75 krajów, co pozwala nam nie tylko zwiększać zasięg, ale też lepiej analizować potrzeby klientek i trendy w modzie ślubnej – informuje Nataliia Miniailo. – Naszym celem jest połączenie sprzedaży online z doświadczeniem salonu stacjonarnego, gdzie klientki mogą przymierzyć suknie i poczuć jakość marki na żywo.
Właściciele Bridal Space współpracują ze stałą grupą producentów i projektantów.
– Wybieramy najlepsze modele sukien ślubnych od światowych marek, takich jak Pronovias, Enzoani oraz innych wiodących producentów – relacjonuje Nataliia Miniailo. – Każda suknia w naszej ofercie jest starannie wyselekcjonowana, aby mogła pełnić swoją funkcję od razu, bez konieczności dodatkowych modyfikacji. Oczywiście klientkom, które chciałyby zamówić suknię uszytą według indywidualnego projektu, oferujemy również możliwość zamówienia sukni zaprojektowanej specjalnie dla nich. Jednak główny nacisk kładziemy na gotowe suknie, które można obejrzeć, przymierzyć i od razu kupić.
Minimalnie w salonie powinno znaleźć się 60 sukien, które reprezentują różne style, rozmiary i ceny, tak aby klientki mogły znaleźć model dopasowany do swoich potrzeb. Centrala pomaga w doborze kolekcji, w zależności od regionu, sezonu i aktualnych trendów w modzie ślubnej, a także w przygotowaniu ekspozycji w salonie.
– Trendy w modzie ślubnej zmieniają się bardzo szybko. Minimalna aktualizacja kolekcji powinna odbywać się raz w roku, ale najlepiej robić to dwa razy w roku, aby wprowadzać sezonowe nowości i must-have – podkreśla Nataliia Miniailo.
Oprócz sukien ślubnych w ofercie Bridal Space są też dodatki i akcesoria dla panien młodych, np.: welony, treny, rękawiczki, paski, bolerka, diademy oraz suknie wieczorowe.
Elegancko i funkcjonalnie
Bridal Space planuje otwierać salony w największych miastach Polski.
– Kluczowa dla nas jest lokalizacja, niekoniecznie w galeriach handlowych, ale w miejscach widocznych, prestiżowych, z łatwym dostępem dla klientek – podkreśla właścicielka marki.
Franczyzobiorca zwykle sam wybiera lokal, natomiast centrala wspiera go w tym i doradza w doborze optymalnej lokalizacji. Minimalna powierzchnia to 60 mkw., choć najlepiej sprawdzają się lokale o wielkości ok. 100 mkw., która pozwala na komfortowe rozmieszczenie ekspozycji sukien, przymierzalni i strefy obsługi klientek. Obowiązkowym elementem są duże witryny, które przyciągają uwagę przechodniów i eksponują najpiękniejsze modele.
– Salon powinien być elegancki, funkcjonalny i komfortowy, zarówno dla klientek, jak i zespołu – dodaje Nataliia Mininilo. – Oferujemy gotową koncepcję wnętrza i wyposażenia – od przymierzalni po strefę sprzedaży.
Minimalna inwestycja w salon Bridal Space wynosi 50-53 tys. euro. Obejmuje kompleksowe przygotowanie salonu: od remontu i aranżacji lokalu zgodnie ze standardami marki, przez zakup wyposażenia (wieszaki, przymierzalnie, ekspozycje, system POS), pierwszą kolekcję sukien, bez której salon nie będzie gotowy do otwarcia, po materiały marketingowe, np.: plakaty, katalogi, przygotowanie lokalnej strony WWW, wsparcie w przygotowaniu otwarcia i pierwszej promocji salonu.
Centrala pomaga franczyzobiorcy przy wyborze lokalizacji, zamówieniu sukien i organizacji ekspozycji, ale także przy pierwszych sprzedażach, raportach i osiągnięciu rentowności.
– Dzięki temu, że franczyzobiorca jest częścią naszej sieci, otrzymuje najlepsze ceny od dostawców, co jest jednym z głównych benefitów współpracy z Bridal Space – mówi Nataliia Miniailo. – Prowadzimy franczyzobiorcę „za rękę”, dzieląc się doświadczeniem 20 lat w branży.
Opłaty związane z franczyzą to po pierwsze jednorazowa opłata wstępna, która wynosi 8 tys. euro i obejmuje całe wsparcie, know-how, szkolenia i koncepcję marki. Natomiast opłata miesięczna wynosi 2 proc. obrotu salonu.
Franczyzobiorca może być inwestorem i zatrudnić zespół, który zajmie się prowadzeniem salonu albo sam w nim pracować – w zależności od wybranej strategii biznesowej. Franczyzobiorcy zarabiają na marży od sprzedaży.
– Zysk zależy od wielkości salonu, ekspozycji i zaangażowania w sprzedaż – wyjaśnia Nataliia Miniailo. – Salon osiąga stabilną rentowność w 12-18 miesięcy, co wynika ze specyfiki branży ślubnej. Klientki często wybierają suknię rok, półtora, a nawet dwa lata przed ślubem, więc cykl zamyka się dopiero po tym czasie.
Bielizna światowej marki
Bieliznę Change Lingerie można kupić obecnie w 13 krajach świata, w ponad 450 salonach własnych, franczyzowych i partnerskich oraz online. Markę Change założyli w 1995 roku w Danii Claus Walther Jensen i Gitte Breil.
– Zrodziła się ze wspólnej wizji tworzenia bielizny idealnie dopasowanej do każdej kobiety – mówi Aleksandra Sobotka, franchise & expansion manager Change Lingerie. – Dostrzegając lukę na rynku stylowych, a zarazem dobrze dopasowanych biustonoszy, podjęli się misji redefiniowania komfortu i wzornictwa w dziedzinie bielizny.
Pierwszy salon Change Lingerie powstał w 2001 w duńskim Ringsted. Po kilku latach marka wyszła poza granice Danii, otwierając salon w Norwegii. Od tamtej pory Change Lingerie stało się niekwestionowanym liderem branży w krajach skandynawskich.
– Z kolei rok 2025 przyniósł jeden z najważniejszych kamieni milowych w historii firmy, czyli przejęcie austriackiej marki Palmers – dodaje Aleksandra Sobotka.
W Polsce marka Change jest obecna od 2011 roku. Pierwszy salon powstał w Łodzi, gdzie do dziś znajduje się siedziba polskiego oddziału. Polska sieć liczy 40 salonów i rozpoczęła dynamiczny rozwój w oparciu o model franczyzowy.
– Polski rynek postrzegamy jako jeden z najbardziej perspektywicznych w Europie. Change wyróżnia się unikalną, szeroką rozmiarówką (obwody 60-100, miseczki A-M), co pozwala nam odpowiadać na realne potrzeby klientek i skutecznie budować lojalność. Widzimy wyraźny trend: klientki oczekują dziś połączenia jakości, komfortu i przystępnej ceny, a my dokładnie to oferujemy – podkreśla Aleksandra Sobotka. – Oferta Change to przemyślane połączenie ponadczasowej klasyki i nowoczesnego designu. Naszym wyróżnikiem jest nie tylko szeroka rozmiarówka, ale także konsekwentne podejście do dopasowania i jakości. Kolekcje tworzymy w oparciu o aktualne trendy, jednocześnie dbając o uniwersalność i funkcjonalność produktów. Dzięki temu trafiamy zarówno do klientek poszukujących klasycznych rozwiązań, jak i tych, które oczekują modowych inspiracji.
Strategia rozwoju
Strategia Change w Polsce zakłada dynamiczną ekspansję poprzez rozwój sieci franczyzowej oraz dalsze wzmacnianie dostępności marki w miastach o wysokim potencjale handlowym.
– Szukamy partnerów biznesowych, którzy chcą rozwijać stabilny i skalowalny biznes w oparciu o sprawdzony model – mówi Aleksandra Sobotka.
U kandydatów na franczyzobiorców kluczowe są przedsiębiorczość, zaangażowanie oraz gotowość do aktywnego zarządzania salonem. Doświadczenie w handlu jest atutem, ale najważniejsze jest nastawienie na rozwój i chęć budowania długofalowego biznesu.
Change koncentruje się na miastach liczących powyżej 40 tys. mieszkańców, ale każdą lokalizację analizuje indywidualnie.
– Liczy się dla nas realny potencjał sprzedażowy, otoczenie handlowe oraz możliwość budowania silnej pozycji salonu na danym rynku – wyjaśnia Aleksandra Sobotka.
Optymalna powierzchnia salonu to 50-70 mkw., co pozwala na pełną prezentację oferty i komfortową obsługę klientek. Franczyzodawca pomaga w wyborze lokalizacji, negocjacjach warunków najmu i przygotowaniu projektu wnętrza. Koszt adaptacji zależy od stanu wyjściowego lokalu. Na start centrala zapewnia franczyzobiorcom kompleksowe wsparcie: know-how, system sprzedażowy (POS), oznakowanie salonu oraz pełne zatowarowanie w formie depozytu, co obniża próg wejścia w biznes. Change nie pobiera też opłaty licencyjnej za przystąpienie do sieci. Franczyzobiorcy mogą liczyć na kompleksowe szkolenia sprzedażowe, brafittingowe i operacyjne, a także bieżące wsparcie marketingowe, biznesowe i logistyczne.
– Franczyzobiorca nie zostaje sam, rozwijamy biznes wspólnie – podkreśla Aleksandra Sobotka.
Franczyzobiorcy Change zarabiają na prowizji od sprzedaży, co oznacza, że ich sukces finansowy jest bezpośrednio powiązany z wynikami salonu. Miesięczne obroty, jak podaje centrala, mogą kształtować się na poziomie od 30 do 100 tys. zł netto, w zależności od lokalizacji i zaangażowania właściciela.
– Rentowność salonu zależy m.in. od kosztów najmu, efektywności sprzedaży, zarządzania personelem oraz aktywności lokalnej – wyjaśnia Aleksandra Sobotka. – Jednak dzięki sprawdzonemu modelowi i wsparciu operacyjnemu możliwe jest jej stosunkowo szybkie osiągnięcie. Franczyzobiorcy mogą zarówno osobiście angażować się w prowadzenie salonu, jak i rozwijać biznes w oparciu o zespół sprzedażowy. Model współpracy jest dopasowywany do preferencji i doświadczenia partnera.
Miesięczne koszty, jakie franczyzobiorca ponosi na rzecz centrali obejmują opłatę za system POS (400 zł netto) oraz wsparcie know-how i marketingowe (300 zł netto).
Coś dla panów
Także z Danii wywodzi się marka odzieży męskiej JACK & JONES. Powstała w 1990 roku.
– To, co zaczęło się jako mała firma skupiona na dżinsie, przerodziło się w europejskiego giganta mody męskiej, dysponującego obecnie siecią ponad 1 tys. salonów w ponad 40 krajach – mówi Thomas Ott, country manager JACK & JONES na Austrię i północno-wschodnią Europę. – W skali globalnej konsekwentnie umacniamy swoją pozycję poprzez sprzedaż detaliczną, hurtową oraz strategiczne partnerstwa, notując szczególnie silne wzrosty w Europie południowo-wschodniej i północno-wschodniej.
Dżins to nadal serce JACK & JONES, ale przez ponad 30 lat marka przeszła jednak ewolucję: od eksperta od denimu do marki oferującej pełne portfolio mody męskiej na każdą okazję. W jej asortymencie znajdziemy dziś dżinsy, odzież casualową, garnitury, miejski styl sportowy, a także obuwie i akcesoria.
– Typowy klient JACK & JONES to mężczyzna stawiający na luz, autentyczność i swobodę. Szuka ubrań, które pozwolą mu czuć się pewnie, komfortowo i naturalnie w każdej sytuacji – zarówno w pracy, jak i podczas wyjść ze znajomymi. Ceni sobie jakość, wygodę oraz dobry stosunek jakości do ceny – dodaje Thomas Ott.
W Polsce JACK & JONES jest obecny od wielu lat dzięki rozwiniętej sieci około 20 partnerów hurtowych, wśród których znajduje się m.in. MODIVO, Peek & Cloppenburg oraz inni więksi lokalni gracze. Można je kupić też online. Ponadto od 2024 roku marka rozwija własną sieć salonów outletowych: w Gdańsku, Gliwicach, Lublinie, Modlniczce pod Krakowem, Szczecinie, Sosnowcu, we Wrocławiu i dwa w Warszawie. W sierpniu w Łodzi zostanie otwarty dziesiąty jubileuszowy outlet marki.
– Polski rynek mody jest niezwykle konkurencyjny. Mamy tu mocną reprezentację międzynarodowych sieciówek, silnych graczy lokalnych oraz koncepty typu value fashion, stawiające na przystępne ceny. Konsumenci mają dziś dostęp do bardzo bogatej oferty marek z różnych półek cenowych. Dla sprzedawców oznacza to jedno – muszą stale się wyróżniać: jakością produktu, atrakcyjną ceną, doświadczeniem zakupowym i wyrazistą tożsamością marki – zauważa Thomas Ott. – Jednocześnie Polacy są bardzo otwarci na nowości, o ile nowa marka idzie w parze z dobrą jakością, uczciwą ceną i jasnym przekazem. To sprawia, że Polska jest dla JACK & JONES niezwykle atrakcyjnym rynkiem. Nasz nacisk na świetny denim, szeroki wybór kategorii w modzie męskiej i przystępność cenowa idealnie trafiają w potrzeby polskich konsumentów.
Jeśli chodzi o kandydatów na franczyzobiorców, JACK & JONES szuka doświadczonych, myślących strategicznie partnerów lokalnych, którzy zaangażują się w długofalowy rozwój i będą aktywnie zarządzać marką na swoim rynku.
– Od kandydatów oczekujemy jasnego biznesplanu oraz gotowości do realizacji wieloletniej strategii ekspansji. Nie wierzymy w sztywne, uniwersalne szablony – do każdego partnerstwa podchodzimy indywidualnie, dopasowując model współpracy do specyfiki partnera, warunków rynkowych i potencjału wzrostu – podkreśla Thomas Ott.
Standardowy salon JACK & JONES wymaga powierzchni sprzedażowej wynoszącej minimum 200 mkw. oraz witryny o szerokości co najmniej 8 m. Jeżeli chodzi o lokalizację, pierwszym wyborem marki są ugruntowane na rynku centra handlowe, parki outletowe oraz inne miejsca o dużym natężeniu ruchu, które gwarantują dobrą widoczność i stały napływ klientów.
Sam lokal musi być zaaranżowany i wyposażony zgodnie z oficjalnym konceptem wizualnym marki JACK & JONES oraz standardami visual merchandisingu. Ponadto lokalizacja musi umożliwiać instalację systemów zliczania klientów, a sam sklep musi być gotowy na wdrożenie konkretnej infrastruktury IT.
– Mowa tu m.in. o codziennej łączności w celu przesyłania danych, systemach raportowania oraz pełnej integracji z naszymi platformami operacyjnymi – wyjaśnia Thomas Ott.
20 lat doświadczenia
Marka Moodo, która w tym roku będzie obchodzić 20-lecie obecności na rynku, ma sieć liczącą ok. 200 sklepów. Prawie wszystkie działają we franczyzie.
– Nasza marka specjalizuje się we franczyzie, to dla nas naturalny kanał rozwoju – mówi Wojciech Kalejta, dyrektor zarządzający i członek zarządu spółki Moodo. – Co rok staramy się otwierać kilkanaście nowych sklepów. Aktualnie jesteśmy świeżo po otwarciu kilku salonów własnych i zapoznajemy się z nowymi rynkami za granicą. Polska jest nadal naszym głównym rynkiem i wciąż widzimy tutaj potencjał rozwoju, jednak coraz chętniej patrzymy za granicę. Dotyczy to zarówno kanałów online, jak i sklepów stacjonarnych.
Oferta Moodo to odzież damska.
– Stale staramy się jak najlepiej poznać nasze klientki. Od jakiegoś czas obserwujemy także zmianę pokoleniową. Coraz wyraźniej widzimy, że kobiety po 50. roku życia chcą wyglądać modnie i nowocześnie, oczywiście na własnych, świadomych warunkach. To właśnie ta grupa klientek staje się jednym z najważniejszych filarów naszego rozwoju – zauważa Wojciech Kalejta. – Rynek mody jest coraz bardzo wymagający, klientki podejmują dziś bardziej przemyślane decyzje zakupowe – nadal szukają atrakcyjnych cen, ale coraz większą wagę przywiązują do jakości, uniwersalności i trwałości produktów.
Od potencjalnego franczyzobiorcy Moodo wymaga doświadczenia w handlu odzieżą oraz umiejętności zarządzania personelem.
– Podejmujemy także współpracę z osobami z mniejszym doświadczeniem, ale wymagamy od niego pełnego zaangażowania w prowadzenie biznesu – zaznacza Wojciech Kalejta.
Aby otworzyć sklep, potrzebny jest lokal w galerii handlowej lub przy ulicy, o powierzchni 70-120 mkw.
– Rozważamy też lokale większe, np. 150-200 mkw., gdzie zostaną uruchomione dwie marki. Jest w tym zakresie kilka różnych możliwości – informuje Wojciech Kalejta. – To coraz częstsze rozwiązanie, które wspiera rentowność danej lokalizacji.
Wartość wyposażenia nowego sklepu to 30-50 tys. zł netto. Planując budżet na inwestycję, trzeba do tego doliczyć jeszcze koszt remontu lokalu. Natomiast franczyzobiorca nie musi inwestować w zatowarowanie. Otrzymuje je w depozyt. Miesięczne koszty, ponoszone na rzecz centrali to w sumie 550 zł. W tym zawiera się opłata licencyjna, za konwój gotówki oraz za terminal płatniczy.
Sprostać wyzwaniom rynku
W ramach pakietu franczyzowego franczyzobiorca Moodo ma zapewnioną m.in. opiekę kierownika regionalnego oraz specjalisty ds. visual merchandisingu. Personel przechodzi szkolenia sprzedażowe, z VM oraz obsługi systemu komputerowego. Każdy sklep otrzymuje podręczniki dotyczące standardów obsługi sprzedaży, zasad VM , obiegu dokumentów itp. Ma także dostęp do wewnętrznej platformy Moodo, na której są wszystkie dokumenty i procedury. Po stronie centrali jest koszt materiałów reklamowych oraz transport towaru do sklepów. Centrala przygotowuje także projekt lokalu, ale jest on płatny.
Franczyzobiorca może osobiście pracować w sklepie, ale może też zarządzać nim na odległość. Centrala akceptuje obydwa rozwiązania.
– Oba modele mają swoje plusy – uważa Wojciech Kalejta. – Franczyzobiorca pracujący w sklepie ma nad wszystkim kontrolę, poza tym oszczędza na kosztach zatrudnienia personelu. Jeżeli natomiast franczyzobiorca potrafi zarządzać sklepem na odległość, to ma możliwość otwarcia więcej niż jednego lokalu. To dla nas bardzo korzystna sytuacja i do tego zachęcamy.
Franczyzobiorcy co miesiąc otrzymują prowizję, ustaloną jako określony procent od wypracowanego obrotu. Pokrywają z niej koszty prowadzenia biznesu, pozostała część jest ich zyskiem.
Zdaniem franczyzodawcy Moodo, największym wyzwaniem dla branży są obecnie rosnące koszty prowadzenia działalności, presja na marżę, zmieniające się oczekiwania konsumentów oraz konieczność szybkiego reagowania na trendy.
– Widzimy również rosnące znaczenie zakupów wielokanałowych. Klientki chcą swobodnie przechodzić pomiędzy sklepem stacjonarnym a e-commerce, oczekując spójnego doświadczenia zakupowego. Dlatego wprowadziliśmy możliwość wygodnych zakupów w modelu omnichannel – dodaje Wojciech Kalejta. – Równolegle wzmacniamy obecność naszych sklepów w mediach społecznościowych oraz konsekwentnie inwestujemy w rozwój kolekcji i doświadczeń zakupowych klientek. Sukces wymaga dziś elastyczności, sprawnego zarządzania kolekcjami i budowania silnych relacji z klientkami.
Najważniejsze wnioski
W branży odzieżowej zmieniające się oczekiwania i upodobania konsumentów oraz konieczność szybkiego reagowania na trendy to codzienność. Bo tutaj rządzi moda. Nietrafiona kolekcja, która się nie sprzeda, to realne straty. Przedstawiciele konceptów franczyzowych z tego segmentu rynku wiedzą, że elastyczność i podążanie za potrzebami klientów to nieodłączne składowe powodzenia. W branży odzieżowej zmieniające się oczekiwania i upodobania konsumentów oraz konieczność szybkiego reagowania na trendy to codzienność. Bo tutaj rządzi moda. Nietrafiona kolekcja, która się nie sprzeda, to realne straty. Przedstawiciele konceptów franczyzowych z tego segmentu rynku wiedzą, że elastyczność i podążanie za potrzebami klientów to nieodłączne składowe powodzenia.
Wyróżnione franczyzy
Żabka
Sklepy typu convenience
Synevo Punkty Pobrań
Punkty pobrań badań labolatoryjnych
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Erste Bank Polska
Placówki bankowe
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Da Grasso
Pizzerie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Giganci Programowania
Zajęcia z programowania dla dzieci i młodzieży
So Coffee
Kawiarnie
Costa Coffee
Kawiarnie
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Amerykańska sieć wchodzi do Polski
Sieć myjni Tommy’s Express szykuje ekspansję nad Wisłą i szuka inwestorów. Koncept łączy szybkie mycie tunelowe aut z innowacyjnym modelem...
Targi Franczyza 2026 – zobaczcie, jak było!
24. Targi Franczyza za nami. To były targi wielkich debiutów, nagród dla najlepszych franczyzobiorców oraz oczywiście pomysłów na biznes.
Nowy wizerunek Mrówki
Grupa PSB Handel S.A., właściciel m.in. marketów Mrówka, rozpoczyna rebranding sieci. Obejmie on w sumie prawie 800 placówek.
TOP Franczyzobiorca 2026 – poznaj zwycięzców
Kto wyróżnił się wśród franczyzobiorców w 2026 roku? Podczas Gali Przedsiębiorczości nagrodzono przedsiębiorców z różnych branż.


